Archive for the ‘Astrologia’ Category

Jarosław Kaczynski ….polityczny kamikadze?

Jarosław Kaczyński i jego formacja PiS, po serii przegranych wyborów: parlamentarnych, prezydenckich, samorządowych po tragedii jaka wydarzyła sie pod Smoleńskiem,a także  po fakcie odejścia  „proeuropejskiego ” trzonu , członków ugrupowania -tworzących „PjN”  radykalizuje   swój i tak skrajnie prawicow0-endecki  przekaz…

Warto skupić się na prezesie , który od dawna narzuca ton dyskusji w polskim życiu politycznym…

Kaczyński  jak się  zdaje , przekroczył  granice „politycznej kalkulacji” wykorzystując śmierć brata , do snucia tezy (nieuprawnionej) o zamachu..

Sadzi, ze zakorzenione u części społeczeństwa upiory rusofobii, pomogą mu zdobyć zwolenników , którzy podźwigną go z powrotem na piedestał władzy!

Zasadnicze pytanie brzmi, czy Kaczyński robi to świadomie , czy w głębi duszy wierzy w teorie o zamachu, czy tez z pełna premedytacja liczy na  rozbudzenie najniższych instynktów u sfrustrowanych wyborców ?

Niskie instynkty to oczywiście : strach, irracjonalny lek, powodujące ksenofobie, nacjonalizm, antyeuropejskość ..itp

Prezes , kreuje  się na prawdziwego Polaka , mającego poufna wiedzę, ba! wyzwoliciela ciemiężonego , oszukiwanego i zdradzanego  przez liberałów / budujących rosyjsko niemieckie kondominium/narodu…

Klimat jaki wytworzył , wizje jaka serwuje wyborcom, to  obraz duszny i mroczny , powodujący wieczne poczucie zagrożenia  u ludzi którzy  maja jakby wrodzone tendencje do postrzegania świata  w kategoriach : czarne/ białe..

Liczy na poparcie ludzi skrajnie subiektywnych, nieszczęśliwych , którym  transformacja ustrojowa odbiła  się czkawka , skazując  nierzadko na wykluczenie społeczne..

Człowiek zalękniony, to człowiek agresywny , niczym zranione zwierze..

( przekaz Kaczyńskiego to zaprzeczenie słynnych  słów  Jana Pawła  II ..”nie  lękajcie sie!)

Człowiek przesiąknięty strachem, to istota łatwo-sterowalna , wystarczy wskazać mu wroga , by uruchomić lawinę furii  i agresji..

Do czego prowadzi  taki przekaz mogliśmy poobserwować  na przykładzie zachowania tzw” obrońców krzyża” którzy terroryzowali urzędników państwowych,  czyniąc pełen anarchii   spektakl, mając za nic nawet hierarchów kościelnych!

Kaczyński ma kolejnego „asa w rękawie” , wrogiem obecnie sa także Slazacy , określani  przezeń   mianem „zakamuflowanej opcji niemieckiej .”..

Manifesty, spacery z pochodniami, nawoływanie do ignorowania wybranych władz( w tym prezydenta)  moga poważnie niepokoić!

Czy Jarosław Kaczyński  mający  „kompleks Wałęsy „, a który nie wykazał sie odwaga w czasach walki o wolność solidarnościowego podziemia, pragnie wmówić ludziom ze  opozycja musiała zejsc do podziemia  a żyjemy w zniewolonym kraju?

Zdaje się ze żyje w kompletnym oderwaniu od rzeczywistości , albo raczej  rzeczywistosci wyimaginowanej…( alternatywnej)

Co możemy wyczytać z jego horoskopu?

Kaczynski urodził sie 18.06.1949 w Warszawie ok 2 w nocy..

Powszechnie wiadomo ( gdyz wielu astrologów interpretowało jego kosmogram) iz  Słonce w złączeniu z Uranem oraz Mars z Merkurym w znaku Bliźniąt to typ „mózgowca ” , wladajecego słowem niczym szabla, radykalnego i bezkompromisowego..

Urodzony bojownik intelektualny, pobudzony mentalnie , dla którego jedynym kanałem agresji jest…słowo!

Pluton i Saturn w domu 5 , czyni zen człowieka który kocha rywalizacje i wszelkie gry..( często postrzegającego rywalizacje  jako walkę ” na śmierć  i życie „)

Kwadratura aplikacyjna pomiędzy Słońcem  a Księżycem w Rybach i 12 domu  to znak ze frustracja   życiowa  będzie  sie nasilać , gdyż  oczekiwania rozmijają  się  z możliwościami ..

Wyizolowany, słabo aspektowany Ksiezyc w newralgicznym 12 domu , to nieuświadomiona do końca rola „ofiary”, pokrzywdzonego wrażliwca  …który  cierpi  za miliony..

Aspekt miedzy światłami  w znakach Bliźniąt  i Ryb, sprzyja bajkopisarzom, szermierzom  bądź  aktorom.., w przypadku Kaczyńskiego stworzył grunt pod  tworzenie bądź  rozprzestrzenianie wszelkich teorii spiskowych..

Lilith w 12 domu wzmaga irracjonalne poczucie zagrożenia …

Osoba ma wrzenie bycia ofiara przebiegłych przeciwników mnożących  się  niczym w kalejdoskopie ..

Przypomina to trochę   pozycje dziecka zamkniętego  w ciemnym pokoju, ktore nadinterpretowuje każdy  szmer i ‚kształt”, widząc w nim  duchy i upiory , nie potrafiącego  poradzić  sobie z ta sytuacja…!

Merkury w 9st Bliźniąt  , wg symboli sabianskich to:

„Średniowieczny  łucznik stoi ze spokojem kogos całkowicie pewnego siebie , z łukiem w dłoni  i kołczanem pełnym strzał”

Sadze ze ów symbol nie wymaga komentarza..

Warto popatrzeć na progresje w jego horoskopie…

Otoz obecnie progresywny asc znajduje  sie w znaku wojowniczego Barana, Uran tranzytuje 12 dom, zblizajac sie do Lilith i głowy smoka..( w Baranie)

Tranzytujacy Uran jest w konfiguracji KWADRATURY  z Uranem natalnym (1 st Raka , dom 3), co czyni postawę polityka ogromnie radykalna..

( komunikowanie ze oto wróg jest jasno okreslony, złapany, , należy się z nim „policzyć „)

Mars progresywny przemieścił sie do znaku Raka ( dom 4)

Większość planet rezyduje w domu 6 , sa to: Saturn, Neptun, Merkury,

, Wenus…

Stellum planet w domu 6 na przeciw których  leży  tranzytujacy Uran, z jednej strony może  nasilać  problemy „nadwyrężonej ” psychiki , co niechybnie doprowadzi do kryzysu zdrowotnego..

Z drugiej zaś strony aktywizuje  poczucie „służby społecznej” , oscylującej na granicy fanatyzmu…

Pluton zblizajacy sie do MC, karze postawić wszystko na jedna kartę..

Dobrze aspektowany   w horoskopie Księżyc czyni nas ufnymi i dobrze zakorzenionymi w ziemskiej  rzeczywistosci

Słaby i uszkodzony skazuje niejako na wieczne poczucie bycia intruzem , dodatkowo Księżyc  w połączeniu z

Neptunem karmi psychikę  obsesyjnymi wizjami ( co działa niepokojąco  i drażniąco )  stopniowo dewastujac

umiejetnosci  zdrowej percepcji..

Pewien  madry astrolog zauważył  iz zaraz po katastrofie smoleńskiej , Jarosław „stężał  niczym samuraj przed walka”

Oby nie zakończył  jako polityczny kamikadze…






5 mieczy czyli pyrrusowe zwyciestwo…


7 dom w horoskopie – rewiry matrymonialne…

7  dom horoskopu, którego naturalnym władca jest planeta Wenus, symbolizuje partnerstwo usankcjonowane…

Zdolność i gotowość związania sie ( lub nie) z drugim człowiekiem..

Małżeństwo, trwale relacje, umiejętność dawania i brania…

Tu możemy  ujrzeć , niczym na ekranie projekcyjnym,  nasze wyobrażenia o partnerze idealnym, formie zwiazku!

7 dom powie nam co nieco  o naszych realnych ( bądź  wyimaginowanych ) deficytach psychicznych, które  dyktują   niejako nasze wybory matrymonialne..

W astrologi humanistycznej często  dom ten opisywany jest jako  sfera naszego doskonalenia sie i wzrastania dzięki   faktowi zjednoczenia się   z obiektem uczuć..

Chciałabym zakreślić  obszar poszukiwań …analizując  planete-władce  descendentu ..

Skoro 7 dom  ukęśla  nam typ partnera , to możemy  zaryzykować  i nakreślić  rewiry, rejony poszukiwań wymarzonego obiektu uczuć ..

Proszę nie traktować tego śmiertelnie  poważnie …:)

Jako pierwszy przypadek  pragne przybliżyć państwu  os asc / dsc- w znakach Waga -Baran…

Zatem osoby z ascendentem w znaku Wagi na ogół  to jednostki ugodowe, niezdecydowane , dystyngowane, czarujące..

Kochaja estetyczne wnętrza, piękne  luksusowe miejsca, bywają nieco próżne badz snobistyczne…

Niezwykle ważne jest dla nich by nie wprowadzać w stosunkach międzyludzkich  nerwowości , konfliktów , dusznej atmosfery  „spraw niedogadanych”…

Ich problemem jest słaba decyzyjność, niewykształcona asertywność….,zbytnia ugodowość…

Na przeciw tym oczekiwaniom  ‚wychodzi”  władca znaku  znajdującego sie vis-a -vis czyli Barana, zatem Mars..

Symbol wojownika, zdobywcy, silnej osobowości ktora nie waha sie błyskawicznie reagować i okazywać emocje!

(tych cech brak „pastelowej” Wadze…, która unika konfliktów oraz starć  jak ognia…)

Dopełnieniem tejże jest właśnie osoba bezpośrednia, dynamiczna , władcza oraz spontaniczna…

Niezależnie od płci – to persona obdarzona  przymiotami z gamy  tzw „męskich” cech…

Gdzie szukać takich ludzi?

Sadze , ze w miejscach  rzadko odwiezdanych przez nasza” Krolowa Estetów „- Wage…

Boisko, koszary wojskowe, otwarte tereny: gory, parki, obozowiska…

Parkingi, sklepy z meskimi akcesoriami, zamki…(turnieje rycerskie) …., tory wyscigowe…, siłownie…

Lasy, ogniska, karczmy, dzikie plaze…

Hmm…można mieć pewność ze w takim otoczeniu, osoba z asc Wagi  poprzez swoja „nieprzystawalność” do tegoż miejsca…

zostanie błyskawicznie zauważona i „odnaleziona”..

Jeśli w dodatku wyda się  nieśmiała , uroczo nieporadna…osoba Marsowa pospieszy  jej z pomocą  i …matrymonialna historia dopełni sie archetypowo…

Kobiety sa z Marsa, mezczyzni z Wenus? czyli odwrot od archetypu….

Niczym zębatka w turbinie, dzień i noc , jin i jang -męskie i żeńskie koegzystuje ze sobą , splecione w odwiecznym tańcu uzupełniających się przeciwieństw..

Jednakże im bardziej zagłębiamy się w symbole kobiecości i męskości..te zdają się być niczym Matrioszki ukazując wielość twarzy, mnogość znaczeń..!

Bowiem to co kobiece , a raczej co za takie UZNALIŚMY zbudowane zostało (ulepione?) wilgotnymi dłońmi  rzeźbiarzy kultury patriarchalnej..

Co zawiera ów twór, , hmm.. na pewno spora jego cześć została „ociosana” z tego co w tym symbolu mogło uchodzić za niewygodne, tajemnicze, groźne!

W świecie „męskich wartości”  kobiecość  kojarzyć  się miała, wszak z biernością , poddaństwem , opiekuńczością , praktyczna inteligencja( będąca na drugim biegunie tzw inteligencji abstrakcyjnej) oraz zlepkiem potulności i wstydliwości..

Rzadko  zastanawiamy się nad tym na ile ten obraz(przekaz) jest prawdziwy, oraz na ile przystaje do rzeczywistości -rozumianej jako wewnętrzna struktura osobowości..przedstawicielek płci pięknej…

Archetyp matki i dziewicy nie jest jedynym…

Istnieją mity i baśnie , których mnogość  i głębie przedstawia w książce  „Biegnaca z wilkami”     Clarissa Pinkola-Estes , w których kobieta

to stworzenie dzikie, nieokiełznane, silne, stadne- ale gdy trzeba także agresywne!

Mamy tu jednak do czynienia z tzw uzasadniona bądź  „święta agresja”, uruchamiana w kontekście ochrony  potomstwa, stada..

Matka, wilczyca świadoma potęgi własnego organizmu, daje życie – ma zatem prawo je odebrać !

Wenus- patronka kobiecości , symbol astrologiczny to postać której naturalnym środowiskiem zdaje się być pookładany, harmonijny świat -krajobraz pełen miękkich kształtów, pastelowych barw, cudownych zapachów..

Bogini miłości- to kokieteryjna , świadoma swego wdzięku posagowa i trochę leniwa persona..

Jakże odmienny to obraz od wizerunku sprytnej, przenikliwej, dzikiej wilczycy…!

Symbol męskości – to od dawien dawna ujednolicony, prosty i klarowny obraz Fallusa….

Prastary symbol boga  płodności, mocy, panowania i „siewcy  życia”….

Męskość , widziana jako górujący nad otoczeniem wielki groźny fallus,  zatem przynosi obraz przemocy , emanacji  woli,  siły decyzyjności.

Walory kobiecości  maja wiec wynikać  z jej „zasiedzenia” bierności  i uległości  wobec Pana Fallusa, ale także  opierać  się   na zdolności przeniknięcia  do wnętrza  „cichej cykliczności ”  świata  natury…oraz współgrania z nią …

Inaczej to ujmując  mądrość kobiety zatem ma wynikać ze świadomości działania mechanizmów natury(stworzenia) oraz genialnej umiejętności sterowania ,intensyfikowania  zdolności wabienia (upiększania, udoskonalania  zastanej rzeczywistości)

Mądrość  mężczyzny , to zatem objawiona w działaniu siła podboju, kontrolowania zdobytych światów (oraz   mieszkańców tychże  ) a także  a może  przede wszystkim ,  ich ochrona ..

To szczególne   czujność  dla zjawiska konkurentów , najeźdźców …

A co jesli kobieta nie przejawia owych (niby na wieki ) przypisanych jej cech i ma ochotę walczyć i zdobywać a nie trwać i czekać…?

Co zrobić z mężczyzną który , nie czuje w żyłach testosteronu, nie utożsamia się z postacią wojownika i woli szyć sukienki? 🙂

Czy wyraźne dziś ODWRÓCENIE  ROL  ( niby jako odzew na przekleństwo „obyś żył w ciekawych czasach?)

to swoista REWIZJA  tego, co kultura w swej przepastnej historii ustępstw wobec dyktatu  nauki, kościoła,  uczyniła NATURZE , a co w najlepszym przypadku nazwać można „zgniłym kompromisem”,  rewizja konieczna gdyż  wymuszona groźba szaleństwa???

Coz,należy powiedzieć dosadnie,  ze spychanie do podświadomości  zbiorowej,  atawistycznych potrzeb,  rodzic może  rozliczne wynaturzone  indywidua…będące karykatura tego co winno być piękne  i WZORCOWE!

Natura zawsze wygrywa , atawizmy sa najsilniej ugruntowane w najbardziej pierwotnych częściach mózgu, w krwiobiegu kosmosu, pamięci zbiorowej, zapisie DNA..

Ciemiężone ,  , zapomniane, elementy tego co określamy  mianem kobiecości  i męskości  -pchane jakby odśrodkowa , brutalna siła -wypadły na stół  CYWILIZACYJNEJ OSTATNIEJ WIECZERZY , w odpowiedzi na „klęskę głodu” , emocjonalnego zwłaszcza!

Same z siebie bezwstydne, czekają na latwe przyswojenie -sadzać, ze spotkają się niechybnie z reakcja kapiącej ślinki, rozbudzonego apetytu współczesnych!

Coz  jednak się dzieje gdy woda zdaje sie mieć konsystencje i smak suchej maki..? a chleb -przypomina tłusty olej, przeciekając przez palce?

Czym  ugasić pragnienie? Jak nasycić się chlebem? Ba…jak sie nim „połamać”?

Nic nie jest takie jak być powinno…Wszystko szokująco odmienne, nieprzystające, a co najważniejsze nie spełniające oczekiwań!

Często słyszymy jak mantrę ( a nawet sami wołamy , rwać włosy z głowy) „co się porobiło z facetami?”, gdzie sa „prawdziwe” kobiety?

Jestem prawie pewna ze dotykamy tu „efektu domina”, błąd został popełniony dawno temu, nie czas na szukanie winnych czy lamentowanie..

Ważne co spotyka nas obecnie , co uczynić z postępująca DEZORIENTACJA , która już chyba przedzierzgała się w rozpacz…

Wybaczcie, sama nie wiem..

Obiecuje ze zbiorę myśli, muszę tylko pojechać na strzelnice , potrenować  celność…i odebrać męża od kosmetyczki…

CDN

Aspekty Wenus- Saturn- specyfika zwiazkow..

Wielu astrologów nie widzi różnic pomiędzy tzw negatywnymi a pozytywnymi aspektami Wenus i Saturna, określając  każde  ich wzajemne”  relacje” jako mocno problematyczne dla właściciela horoskopu.

Oba ciała kosmiczne maja w naturalny sposób tak antagonistyczny charakter, ze nawet harmonia trygonu lub sekstylu nie jest w stanie „doprowadzić” ich wpływów do zgody…

Przyjęło  się  uważać  iz aspekty obu ww planet nie  sprzyjają  tzw poczuciu zwyczajnego szczęścia…

Wenus z natury dostarcza relaksującego wpływu związanego z radością, przyjemnością, zabawa i zmysłowa frywolnością, a każdy kontakt z Saturnem zdaje się owe tendencje „przygaszać”.

„Zimny jak twarz bez humoru bocząca sie na śpiewanie”..

Saturn znamionuje surowa rzeczywistość narzucająca się naszym szczęśliwym chwilom

, zrodzonym pod wpływem Wenus ..

Możemy doszukać sie w pozytywnych aspektach tych ciał- pewnego melancholijnego duchowego piękna , zrodzonego z niedostatku i braku zwyczajnych przyjemności w życiu..

W rzeczywistości przyjemności te często odrzucane sa  z własnej woli , na rzecz jakiegoś ideału!W rezultacie powstaje brzemię które jednak właściciel horoskopu niesie z radością….

Wenus może  opromienić  Saturna i to „duchowe małżeństwo ” powinno zostać  skonsumowane..

We wszystkich przypadkach należy spodziewać sie ze uczucia będą bardzo skoncentrowane o poważnym charakterze, mogą być nawet  idealistyczne ale prawie nigdy namiętne w sensie emocjonalnym!

W nieharmonijnych  aspektach ( kwadratura, opozycja, kwinkunks) wystąpić  może  skrajne poświecenie  szczęścia  dla jakiegoś  ideału albo dla obowiązku  , jak w przypadku żołnierzy  lub żeglarzy , których praca wymaga poświecenia  wygód  życiowych .

Właściciel koniunkcji Wenus i Saturna może nie zdawać sobie sprawy jak jest odbierany przez otoczenie..

W sprawach subtelnej natury jak romans, zabawa, randka,…wszędzie tam , gdzie  pożądane  sa takie cechy jak: luz, powab, umiejętność  flirtu, poczucie humoru  właściciel takiej koniunkcji zachowuje przytłaczająca innych powagę  sędziego , oraz wywiera podświadomy nacisk na innych by z czasu spędzonego wspólnie ..wynikło COŚ KONKRETNEGO!

Oczekuje obietnic, deklaracji, poważnych przyrzeczeń- co odstrasza innych .Ludzie ci mogą mieć  łatkę: ponuraka, nudziarza, zrzędy…

Sytuacja rozwija sie w kierunku odrzucenia tych cech i rodzi złość, frustracje , depresje..

Osoba z koniunkcja Wenus i Saturna traktuje zwiazki poważnie, przykłada się do materialnej oprawy , ładnie się ubiera , przygotowuje dom na przyjecie gościa..

Ale koniec końców- odpycha pewna dziwna surowością i traktowaniem związku  jako „kontraktu „.

Jak nie trudno sie domyslic , nie tego oczekuja potencjalni adoratorzy na poczatku znajomosci..

Kazde kolejne odrzucenie powoduje iz osoba zamyka sie, stajać  sie nieufna wobec innych.

Często inwestuje czas i pieniądze w relacje z osobami oddalonymi znacznie w sensie geograficznym baz stojacymi nizej w hierarchi społecznej….

Opisana wyzej postawa , prowadzi do skostnienia emocjonalnego, objawiającego sie niechęcią  do dawania…(czasu, uwagi, energii)

a ponieważ TO , co dajemy wraca do nas…zachodzi klincz , blokada wymiany energii i cierpienie.

Człowiek odczuwa niezrozumiałe wrażenie   zubożenia, głód ciepła i uwagi otoczenia.

Nie ma innego wyjścia jak tylko praca nad sobą, zwłaszcza nad wypartymi emocjami z dzieciństwa, gdy oczekiwano od nas zbyt wiele..

traktując  jak dorosłych.

Wszelkie metody relaksacyjne, joga , tantra …mogą rozbudzić zamrożone emocje…

Nie warto obrażać sie na rzucane przez znajomych hasło”wrzuc na luz”….:)

Nalezy starac sie zwalczyć tendencje do totalnej kontroli  sytuacji i swoich własnych reakcji…

To wydaje sie  byc jedyna droga wiodąca ku wyzwoleniu  z zamkniętego kręgu cierpienia!

Uran, Neptun , Pluton – oddział do zadan specjalnych…cz III

Triada planet pokoleniowych  przemawia własnym językiem….

Nie jest to język  łatwy…

Jakie przesłanie niesie ze sobą planeta  Uran, władca Wodnika..?

Uran

Patronuje zjawiskom ultranowoczesnym…

Genialnym umysłem siega tam, gdzie wzrok nie siega…

Paradoksalnie , mimo iz to społecznik i piewca wolnosci…stroni od ludzi…

W swym pospiesznym  narwanym sposobie bycia, kroku dotrzymać mu mogą jedynie…równie błyskotliwi i nieszablonowi ludzie!

Nie ma w zwyczaju zbytnio tłumaczyć i roztrząsać czemu jest taki a nie inny…

Marzy mu się komunia umysłów- braterstwo krwi…(błękitnej krwi)

To arystokrata intelektualny, bezkompromisowy propagator wartości   IDEI  jako  fundamentu niezbędnego dla istnienia świata!

Mozna spodziewać się ,ze dzięki najczulszemu mechanizmowi , w jaki zaopatrzony jest jego mozg – w ułamku sekundy spłynie na niego

wiedza objawiona, całościowa, kompletna…

Pytanie czy zdąży  zakomunikować  ja współbraciom i znajdzie naśladowców ?

Warto zatem gonić Mistrza, choćby wydawało się  nam iz obcujemy z kosmita, który   zjawił się  tu na Ziemi przez przypadek, za wcześnie …

przynajmniej o jedno stulecie…:)

Mimo iz emanuje chłodem, dojrzeć  w nim można   cały BEZMIAR  kosmosu  ukryty  w błękicie  spojrzenia …

„Wariat to człowiek cierpiący na dużą niezależność intelektualną….” jak rzekł Amrose Bierce..

„Wariat: człowiek z głową w IV wymiarze” Stefan Napierski
Byc z Uranem za pan brat to doceniać wartość tego co większość określa mianem SZALEŃSTWA…

nadając mu własna definicje i blask…oraz czyniąc  użytecznym!

Uran, Neptun, Pluton -oddział do zadan specjalnych cz.II

Kontynuując temat,  jak zrozumieć  przesłanie planet zwanych pokoleniowymi czyli Urana, Neptuna I Plutona…skupmy się na najbardziej onirycznym i nieuchwytnym..

Neptunie…

Neptun nęci delikatnie i bezszelestnie…

Nie możesz doczekać się nocy i zapadania w sen…

Pod powiekami oglądasz filmy niesamowitej treści, kolory n-tego wymiaru….

Ciało uwalnia się…z okowów materii..

Tak trudno się obudzić, powrót do tej rzeczywistości bywa bolesny..

Rzeczywistość skrzeczy…

Coraz częściej  zdarza Ci się zapobiec o naglących  terminach, rachunkach, spóźniasz się do pracy..

Zycie z jego rytmiczna regularnością,  wydaje się być groteskowe…

Czasami masz wrażenie  jakbyś  był niemym świadkiem  wyłaniającego  się  spod  natłoku i hałasu  codzienności

cudu …

To puki co pryzma światła   i bijąca  od niej poświata…Innym nie zapiera tchu  w piersiach…Jesteś dziwakiem?

W filmie „American Beauty” młody brunet patrzył  na świat  przez okular  kamery…

Serce ”  pękało” mu na widok fruwającej  papierowej torebki…Widział  w tym” piękno tego świata” …Materie ożywiona przez Ducha…( wsadzili  Go później  do zakładu  dla obłąkanych )

Cudem może  być   twarz obcej kobiety, która  ginie Ci w  tłumie  , odjeżdża  pociągiem …a Ty patrzysz i wiesz, ze nie spotkasz jej już  nigdy..

Żyjesz jakiś czas  wizja waszej  wspólnej  przyszłości  która się nie ziści ..

Gdy już  nie wytrzymujesz rozpływasz się słuchając  muzyki…to  najlepsze katharsis…

Czasami masz ochotę  rzucić  to wszystko i uda się w podroż  , w poszukiwaniu sensu, Boga, miłości…

To wszystko jest jednym…

Drogi jednak wydaje się  być  splatane , nie umiesz czytać map…

Zacieniona ścieżka  prowadzi  Cie do chłodnego  kościoła .., sadziłeś ze kompletnie się zgubiłeś…

A jednak..

Zapach kadzideł i starego drewna...coś  Ci przypomina…

Bóg  na obrazach wydaje się  być  taki srogi…

Młody Jezus, ma całkiem ładne ciało…długie włosy  …

Moznaby rzec ze był prekursorem ruchu Hippie…;)

Wychodzac z  gmachu masz wizje…

Jezus otwiera przed Toba ramiona…, jest ojcowski i czuły…

Obmywa Ci stopy i leczy wszelkie rany na ciele i duszy…

Od dziś będziesz jak on…

„Marek, bracie”…! – ktoś szarpie cie za rękaw…

Wstawaj, zamykają  knajpę , halo! za dużo  dziś wypiłeś ….

„Jutro masz stanąć  na komisji wojskowej!!!

Z reszta,  na kacu będziesz bardziej przekonujący , udając  świra …”








Uran , Neptun i Pluton- oddział do zadan specjalnych…Cz I

Wielka trojka planet  :Uran , Neptun i Pluton- zwanych planetami pokoleniowymi stwarza niekiedy problemy interpretacyjne…

Sadze iż  oddziaływanie  tych planet  to sprawa na poły nieprzewidywalna..

Skutki wykorzystania energii owych  planet  wiąże  się  ścisłe z  jakością i determinacja do zrozumienia ich „przesłania'”…

Myślę, ze nie należny  ich pomijać  czy ignorować  stwierdzeniem, ze ” jedynie charakteryzuje generacje”  czy problemy z jakimi przyjdzie się zmierzyć konkretnemu pokoleniu…

Uran, Neptun I Pluton – ktoś rzekłby „cóż za fantastyczna trojka”!

Genialny Freek* , Mistyk-włóczęga  oraz Mocarz  Podziemia..

Nie tak często znowu mamy okazje na spotkanie twarzą w twarz, z  takimi oryginałami..!

Wyrastają ponad tłum, wyróżniają się z tłumu..ale od tłumu tez stronią…

Maja wielu protoplastów , naśladowców – bądź  osobników  wydających  się  być  ich karykaturami..

Planety te z poszczególnych  znakach -rysują  nam obraz idoli pokoleniowych,  guru zycia społecznego, naukowego i religijnego..

A także  ,a może  przede wszystkim nowe trendy filozoficzne,  przyjmujące  najpierw  charakterystykę mody…

Zastanówmy się nad treściami  przesłania jakie niosą..i forma jego odbioru, który zdajesie  nam niejako narzucają..

Chcesz się czegoś dowiedzieć, pójdź za mną!…niczym apostołowie za Jezusem Chrystusem…

Jaka to ścieżka? W co trzeba się uzbroić by przetrwać, kim trzeba się stać…by zrozumieć???

Pluton

Zrozumieć Plutona to przyznać się przed sobą samym do złości, brutalności, złorzeczenia, życzenia innym śmierci..

Do lepkiego brudu, który oblepia nas jakbyśmy byli nurkami głębinowymi…

Szlam w którym  coś karze nam pływać…to wszystkie wyparte emocje, ból,  frustracje..

Lek przed utrata życia, utrata kontroli, nad rozpadem ,niemocą, choroba…

Istnieje teoria iz Pluton jest zapowiedzią  ujawnienia  dziesiątej hierarchii okultystycznej..

Tzw „całę zło tego swiata” – przejawia  się także przy naszej pomocy…

Czujemy sie współwinni…, projektujemy to na zewnątrz, popadając w obsesje, wróg jest już blisko..

Wrażenie duszności, wpędzenia w tunel bez wyjścia, ciasna  przestrzeń…w której poruszamy się po omacku..

Mroczny władca podziemi, to generał despota, wzywa tam gdzie nie mamy  ochoty sie znaleźć…

Niestety nie pozostawia nam  wyboru…

Lekcja ktora otrzymamy  , to lekcja która nas  przeczołga, porani, połamie..

Ale kości  sie zrosną , wyjdziemy   silniejsi , zrobimy  rzeczy o które   byśmy siebie nie podejrzewali..

Mroczny survival i jego dowódca…od początku był po naszej stronie…!

Celowo wyrwał nas z „obłędu codzienności”, byśmy trenowali w odosobnieniu..

Wiemy  czym jest  śmierć , zatem domyślamy  sie ze to apogeum życia!

Tam gdzie rządzi Pluton ( jako ze to wyższa oktawa  Marsa) jest gorąco…przyda się kombinezon ochronny, tzw „gruba skora”..Nie unikaj także patrzenia w lustro, zwłaszcza gdy wpadasz w furie, popatrz tam znienacka- tak ta potworna twarz to TY!!!

Czym musisz dysponować by zmierzyć sie z Plutonem: odwaga (zwana nieustraszonością), opanowaniem (zastyganiem niczym kobra, przed walka), umiejętnością wznoszenia się ponad to…(domena orła)

Siłacz jakim się  stałeś , już potrafi kontrolować mroczne odchłanie  swojej duszy…

Z poczatku sądziłeś iz nie poradzisz sobie bez doświadczonego nadzorcy- generała….

Ten jednak mimo iz ma dla ciebie szacunek, nie bedzie Ci matkował, ma innych ktorych musi „przeczołagac”…

Gdy zdejmiesz nadpalony, przezarty , kombinezon – ze śladami twojej krwi odkryjesz ze mimo wszystko jesteś „czysty”, ba!  jak nowo narodzony…