Archive for Maj 2014

What a wonderful world ….

„Widzę niebieskie niebo,
Białe obłoki.
Jasny, błogosławiony dzień,
Ciemną, świętą noc.
I myślę sobie,
Co za wspaniały świat!”
Louis Amstrong

600full-louis-armstrong

Louis Amstrong , ktoz jesli nie posiadacz Słonca na szczycie 5 domu w znaku Lwa i Jowisza w 9 domu mogl stworzyć tak piękny, peŁen glebokiej ufności i wdziecznosci utwor: hymn optymistow?

Jego zycie nie było uslane rozami : ojciec robotnik , porzucil matke która była prostytutka ( i urodzila go w wieku zaledwie 16 lat)
Najwiekszy jazzman w historii wychowywal się na ulicy , a pod opiekuncze skrzydla wziela go zydowska rodzina litewskiego pochodzenia
która zakupila mu pierwszy instrument..

Amstrong opanował jidysz i do końca życia nosil na szyi
naszyjnik z GWIAZDA DAVIDA oraz hebrajskim słowem CHAJ ( które oznacza zycie ) .
Zapominamy często w natłoku i zgiełku codzienności jak ważne jest okazywanie WDZIECZNOSCI. To wlasnie wraz z pokora i odwaga
wyrażenia unikalności własnej osobowości daje nam permanentna kosmiczna ochrone !

Młody indianin pyta swego ojca, starego indianina.
Biały Orle, powiedz mi jak to jest, że jedni nasi bracia są uśmiechnięci, weseli, skorzy do pomocy,kochający, dający wokół dobro. A drudzy są ponurzy, wyrządzający wokół krzywdę,po prostu mówiąc źli.
Czy Manitou nie może ich naprowadzić na dobrą drogę.
Widzisz synu – odpowiada stary indianin-Wielki Manitou dał każdemu z nas dwa wilki, które siedzą w nas.
Pierwszy to miłość, zaufanie, dobroć,niesienie pomocy,dar wybaczania,przyjazne nastawienie i naturalny, wynikający z ducha uśmiech na twarzy,patrzenie ufnie w przyszłość a co za tym idzie szczęście.
Drugi to zawiść, wrogość, nieufność, dążenie za wszelką siłę do własnych korzyści, bez patrzenia na innych, fałsz,obłuda i wizja przyszłości w czarnych kolorach.On nie daje szczęścia.
Ot i wszystko.
Biały Orle-pyta syn- i który z nich zwycięża?
TEN KTÓREGO KARMISZ. Hough.

Nie istnieje „obiektywna rzeczywistość” ! Rzeczywistosc jest lustrem w którym odbijają się nasze o niej wyobrażenia .
To my i tylko my jestesmy odpowiedzialni za jakość naszego bytu .

Seria książek pt”Transerfing rzeczywistości ” Zelanda opisuje dokładnie inzynierie naszego umysłu w konfrontacji ze swiatem .

Prawo pecha

„Aby nauczyć się kierowania rzeczywistością, należy przynajmniej zorientować się w mechanizmie jej kształtowania. każdy człowiek, w jak najbardziej bezpośredni sposób, stwarza warstwę swojego świata, lecz przeważnie nie rozumie, jak to się dzieje.

Człowiek dąży do tego, by wszystko było tak, jak on chce. Próbuje zastosować wobec świata swoją niewymyśloną zasadę: dokąd skręcę, tam pójdę; gdzie nacisnę, tam się zegnie. Lecz świat z jakiegoś powodu mu nie ulega. Co więcej, człowiek skręca w jedną stronę, a znosi go w zupełnie inną.
Trzeba by się zastanowić: jeżeli rzeczywistość zachowuje się tak nieadekwatnie, to znaczy, że potrzebne jest inne podejście. Może ona podlega całkiem innym prawom? Lecz człowiek nie chce zatrzymać się, by się rozejrzeć dookoła i nadal uparcie forsuje swoją linię postępowania.

W rezultacie takiej „twórczości” wychodzi warstwa świata, w której „wszystko jest nie tak, jak chciałem”. Wiele rzeczy dzieje się właśnie „tak jak nie chcę”. Jakaś dziwna, kapryśna, niezdolna do kompromisu rzeczywistość.

Nierzadko powstaje wrażenie, że świat jakby robi Ci na złość, zupełnie jakby jakaś tajemnicza siła przyciągała nieprzyjemności. Obawy się spełniają, najgorsze oczekiwania ziszczają. Na krok nie odstępuje nas to, do czego żywimy niechęć i czego staramy się uniknąć. Dlaczego tak się dzieje?

Energia myśli, zrodzonych w jedności duszy i umysłu, obleka potencjalną możliwość w rzeczywistość. Innymi słowy, sektor przestrzeni wariantów, odpowiadający parametrom emisji myśli, zmaterializuje się, jeżeli odczucia duszy stanowią jedność z myślami umysłu.

Lecz to nie jest jedyna przyczyna, dla której urzeczywistniają się najgorsze obawy. Tak w ogóle, to życie bez problemów stanowi normę. Wszystko dobrze i gładko się układa, jeżeli poruszasz się z nurtem wariantów, nie zakłócając równowagi. Przyroda nie lubi tracić energii na próżno i nie ma skłonności do intryg.

Niepożądane okoliczności i wypadki mają miejsce, ponieważ nadmierne potencjały wnoszą wypaczenia w otaczający nas obraz energetyczny, a stosunek zależności jeszcze to nasila.

Nadmierne potencjały powstają, kiedy jakimś cechom nadaje się zbyt duże znaczenie. A stosunek zależności powstaje między ludźmi, jeśli zaczynają się ze sobą nawzajem porównywać, przeciwstawiać i stawiać warunki typu „jeżeli ty tak, wówczas ja tak”.

Sam przez się nadmierny potencjał nie jest groźny, dopóki wypaczona ocena istnieje niezależnie. Lecz kiedy tylko sztucznie zawyżona ocena jednego obiektu zostanie porównana z innym obiektem, powstaje biegunowość, rodząca wiatr sił równoważących.

Siły równoważące dążą do usunięcia powstałej biegunowości i działanie ich w większości wypadków skierowane jest przeciw temu, kto tę biegunowość wywołał.

Biegunowość wypacza obraz energetyczny i rodzi wichry sił równoważących, w rezultacie czego rzeczywistość odbija się nieadekwatnie, jak w krzywym zwierciadle. Człowiek nie rozumie, że patologia jest wynikiem zakłócenia równowagi i próbuje walczyć z otoczeniem, zamiast usunąć biegunowość.

A trzeba tylko zastosować podstawową zasadę Transerfingu: pozwolić sobie być sobą, a innym – być innymi. Trzeba wypuścić świat na wszystkie jego cztery strony. Zwolnić swój uchwyt.

Im bardziej upierasz się przy swoich pragnieniach i pretensjach, tym silniejszy jest magnes przyciągający wszystko, co przeciwne. Dzieje się dosłownie tak: Ty trzymasz świat za gardło, a on przeciwstawia się, próbując się uwolnić

W ogóle fakt istnienia „prawa podłości” jest sam przez się dość dziwny, nieprawdaż? Dlaczego, z jakiego powodu świat zachowuje się w taki wściekły sposób? A może to tylko domysły, przesądy? Nie, istnieje taka tendencja i nic na to nie poradzimy. Na szczęście model Transerfingu nie tylko ujawnia przyczynę takiej prawidłowości, lecz również wyjaśnia, jak można jej uniknąć.

Zasada Transerfingu działa niezawodnie, uwalniając tego, kto ją stosuje, od od masy problemów niejasnego pochodzenia. Wystarczy zwolnić uchwyt i przestać „trzymać świat za gardło”, a ten z miejsca staje się życzliwy i posłuszny.

Ten zaś, kto „nie zwalnia uchwytu”, będzie chodzić jak magnes, przyciągając do siebie wszystko, co przeciwne. Ale prawo pecha – to jeszcze nie wszystko. Gdy tylko przeciwności się spotykają, ich konfrontacja zmierza do dalszego zaognienia sytuacji.

Vadim Zeland

5601

Poczatki stosowania tej specyficznej „filozofii postepowania ”
mogą być trudne…bo jak to tak? mam nie przykladac znaczenia do trudnych i przykrych sytuacji które się dzieja ! ?
Dokladnie tak !
Popatrz na swoje zycie i zdarzenia jak na teatralne przedstawienie .Odklej się od siebie , zdystansuj.

Efekt? Problemy ( dramaty)szybko się skoncza ….bo przestales nadawac im
tak ogromna range.
Jeśli natomiast pragniesz czegos , owszem zglos takie zapotrzebowanie kosmosowi ( mam zamiar….itd.)
ale także nie nadawaj temu nadmiernego znaczenia …nie naciskaj emocjonalnie …niejako zapomnij o tym.

Przetestowane , sprawdzone na wlasnej skorze : DZIAŁA!!!!!

Serdecznie pozdrawiam wiernych czytelnikow !

Reklamy