Archive for Czerwiec 2012

Lew w podkrakowskim młynie…sen z 24 na 25 czerwca…

 Sny sa ponoc „prezentem w postaci listu” od naszej podswiadomosci…

Zdarzaje sie pocztowki, puste koperty( tych snow nijak nie potrafimy sobie przypomniec!) ale i prawdziwie  głębokie  i piekne , listy tak poruszajace,  ze niezapomniane..

Ja po tak intensywnym snie czuje sie nasycona i doładowana energetycznie, rozsmakowuje sie w nim, próbując uchwycic ten nowy  AROMAT , KOLOR i  KONSYSTENCJE…

Moj  sen był pelen słonca i połcieni , wiatru i zaskakujacych scen rodem z  kina  akcji..:)

Odwiedzam jakas manufakture, galerie zbudowana na młynskim kole, pod Krakowem..

Znajduje ja przypadkiem, zmierzajac w strone centrum…

Zaciszne miejsce, w samo południe przyciaga spokojem, pieknem starego drewna ( nawet podłoga chybocze sie niczym łodz)

Wchodze do galerii, wiem ze na zapleczu sa wlasciciele, ale o dziwo oni nie kontroluja „zwiedzajacych”, potencjalnych klientow…

Zaskakujace , mysle, to takie niepolskie… zaufanie jakim obdarzaja innych …! Czy Ci ludzie sa przybyszami z innego „mentalnego wymiaru”?

Znajduje sie tam wiele pieknych przedmiotow, jednak nie mam czasu  skupic sie na nich-gdyz  wiem ,ze musze szybko dostac sie do centrum…na autobus…

Wychodze zatem na zewnatrz ale  w oddali dostrzegam ,ze na piasku lezy biały,  dosc młody  Lew…ktory  pilnuje posesji niczym pies…!

Boje sie przejsc obok dzikiego zwierzecia, wracam za zaplecze i prosze wlasciciela by zabral zwierze z mojej drogi…

Włąsciciel, spokojny przemiły blondyn w srednim wieku, nie pozosatwia mi wyboru,! Zanim zdarzylam sie obejrzec przyprowadził Lwa na zaplecze , sugerujac bezdzwiecznie ze MUSZE sie z nim przywitac, oswoic! Strasznie sie boje, wlasciwie  umieram ze strachu….

Ale drzwi otwieraja sie i Lew zostaje wpuszczony  , sunie  w moim kierunku…Coz …robi grozne miny, otwiera paszcze, kreci sie…Teraz  juz wydaje sie lekko rudy, jakby nabrał kolorow..

Ja staram sie trzymac fason, patrze dumnie i nie ruszam sie..Przezywam chwile grozy….!.Lew czuje respekt i odchodzi…

Mimo to blagam wlasciciela, aby przytrzymal tu zwierze chocby 10 minut, bo musze biec na autobus….

Czuje ze moja prosba nie wystarczy, Lew i tak  mnie w koncu dogoni…:)

Biegne zatem, ale psuja mi sie buty..musze zmienic  …na inne czerwone…!

Zaczyna sie walka z czasem…biegne, ale…tu sen sie konczy!

Henryk Skolimowski „Medytacje” , fragmenty …

„Istnienie jest pamiecia, pamiec jest istnieniem.

Nie potrafimy pamietac tego co było przed naszym istnieniem, a jednak pamietamy….!

Nosimy w swej pamieci, w egzystencji w nas zawartej , pamiec zdarzen całej ewolucji..

Wszystko co sie zdarzyło , co nas ukształtowało -jest nasza pamiecia..

Przebłyski wiedzy , tej innej, dotyczacej rzeczy i zdarzen, ktorych my sami nie przezywalismy,

sa znane nam wszystkim..

Mamy swiadomosc naszej swiadomosci i swiadomosc naszej EWOLUCJI  złozonej w pokładach naszego istnienia..

Freud i inni psychoanalitycy zbyt czesto mieszali te swiadomosc naszej ewolucji z czysto egoistyczna „podswiadomoscia”..

Swiadomosc naszej ewolucji jest altruistyczna, wiaze nas ona stukrotnymi więzami z całym poematem istnienia…!

Miedzy tropizmem rosliny a wszechogarnijaca wiedza Boga co znajdujemy????

CZŁOWIEKA

CZŁOWIEKA  , ktorego egzystencja ciagle jest szarpana przez wczesne tropizmy , zawsze w nas tkwiace, i wielorako

determinujace , i ktorego egzystencja jest takze nawiedzana przez swiadomosc nadswiadomosci, swiadomosc styku z czyms, 

co nas nieskonczenie przerasta , a co jest tez czescia NAS, czego nie mozemy sie pozbyc nawet gdybysmy chcięli, ale tez czego nie jestesmy w stanie ogarnac  w jego promiennosci..

Nie chcemy wrocic do piwnicy naszego istnienia kontrolowanego przez „tropizmy”.Nie jestesmy w stanie wynurzyc sie na pełne słonce.

Swiatomosc „STYKU” ciagle nas przeraza…

Juz prawie TAM  jestesmy a jednak TAM nas nie ma…

W momentach wizi przy kontemplacji wizji innych -czytajac ich działa mamy przebłyski bycia „TAM” , niemal namacalnosci tego bytu…

Swiadomoscia siegamy wtedy, poza swiadomosc…

To nie jest tylko „jasnosc mysli”, to takze spotegowanie wrazliwosci.

Ten lisc koniczyny, drzacy przede mna na wietrze- staje sie symbolem poematu istnienia, niejako przemawia do nas swoim jezykiem, ktory przez chwile rozumiemy…

Gdybysmy wyszli swiadomoscia, poza swiadomosc- wyszli daleko, daleko, wtedy moze  rozumielibysmy jezyk koniczyni i jezyk swierszcza, i byc moze jezyk naszych komorek : jezyk wszystkich poprzednich FORM WRAZLIWOSCI , w ktorych ciagle niejako tkwimy , ktore wyłapujemy niekiedy,

ale na ogoł kulawo, niezdarnie – bo nasza swiadomosc jest ciagle w zamroczeniu….

Rozproszyc to zamroczenie to wyjsc swiadomoscia poza swidomosc, to złaczyc jednym łukiem kalejdoskop form wrazliwosci  to uczynic krok w kierunku  SAKRALNOSCI….

Wykroczyc poza swiadomosc ?   Co to znaczy?

Nie znaczy to oderwac sie od swiadomosci, nie znaczy oszołomic sie narkotykami…

Wykroczyć poza swiadomosc to jak pajak wspiąć   sie wzwyż  po własnej nitce…

Wykroczyc poza swiadomosc to wykroczyc poza jezyk…

Znaczy to byc opuszczonym przez jezyk, byc w takim stanie, w jakim jestem w tej chwili – gdy chce powiedziec COS co jest POZA JEZYKIEM, cos co byc moze nie jest do powiedzenia, co błaka mi sie jak mgła po peryferiach mojej swiadomosci i mozliwosci jezyka; gdy TEGO dotykam, rozprasza mi sie jak mgła…

Wykroczyc poza swiadomosc, to  nie sa tylko trudnosci psychologiczne…

To sa takze trudnosci ontologiczne!

Wymyka sie z uchwytu nowy byt, nowy kształt ktorego jeszcze nie doszlifowalismy w pracowni naszych „mysli-bytow”…

Juz , juz prawie dotykam ten byt, ktory….wykracza poza USTALONY BYT   🙂

Jest w tym jakas alchemia, staram sie dokonac metamorfozy siebie i mozliwosci potencjalnie danych mi w kosmosie

i stworzyc z nich nowe propozycje, ontologiczne i psychologiczne.

PLATON: wszelka tworczosc, albo metamorfoza „od niebytu do bytu „jest poezja w procesie stawania sie…

Mała poezja, „poezja zdrowego rozsadku” , przyziemnych form , przyziemnych wrazen, przyziemnych przezyc, przyziemnych aspiracji

przyziemnych wizji, przyziemnych pragnień, jest…..POEZJA SKURCZONEGO CZŁOWIEKA.…!

Prawdziwa poezja jest wymiarem transcendentalnym…

Poezja jest golgota poszukiwań ducha.Poezja jest nienasyconym pragnieniem boskości…

Poezja jest nieustanna nostalgia.Poezja jest REWOLUCJA DUCHA…!

Poezja jest zapomnieniem niewoli ,poezja jest docieraniem do granic…

Jesteśmy stworzeni do wyzszych celow niz tylko do podnoszenia naszej stopy zyciowej…

Jesteśmy stworzeni na podobienstwo własne- naszych snów, wizji, zadumań, misji…”

Henryk Skolimowski „Medytacje”

Pierwsze i ostatnie stopnie w interpretacji horoskopu

Analiza znaczenia stopni w kole zodiakalnym  jest   kluczowa  w hierarchii  astrologicznego wtajemniczenia… Bardzo wazne i szczegolne miejsce w interpretacji horoskopu zajmuja pierwsze i ostatnie stopnie , zwane newralgicznymi, wrazliwymi, a niekiedy takze „miejscami potencjalnej niestabilnosci”…. W starożytności ostatni stopień znaku zwano anaretą, „Stopniem Losu” a czasami „Podsumowaniem Życia”. Wspolczesni astrologowie upatruja w nim  kumulacje trudnych doswiadczen , na bazie karmicznej przeszłosci.. Zwlaszcza 29 stopien jest jakby „zorientowany na kryzys”…! Planeta lub wazny punkt w kosmogramie ( ASC, MC, IC, DSC) w 29 stopniu znaku, przypomina  w w swym działaniu Chirona , czyli  moze miec status „niewygodnego benefiku”..

Jeśli planeta znajduje się w ostatnim stopniu znaku, to jest to moment, kiedy kończy się kolejna lekcja życiowa, a wybór nowej drogi  zależy bezpośrednio od tego, czego nauczyliśmy się w mijającej fazie….

Ostatnie stopnie podlegaja wpływom  Marsa i Saturna…, zdarza sie  czasem iz czowiek dlugo i skrupulatnie przygotowuje nowa  „strategie”, by poradzic sobie z problemami, czy  przeszkodami symbolizowanymi przez znak i dom  posadowienia planety , ale w ostatniej chwili ….czyni odwrotnie niz zamierzał..

Warto miec to na uwadze i  planetę te potraktowac niczym znak „stop” przed przejazdem kolejowym..

Nawet jesli stacja jest stara, na pustkowiu, a pociagow tam juz dawno nikt nie widzial…! 🙂

Planete lezaca w tak „czułym” miejscu nalezy traktowac powaznie, jako rodzaj egzaminu, do ktorego zmuszeni  jestesmy stawac , PONOWNIE, mimo iz wydaje nam sie , ze  juz nie musimy, gdyz nasza wiedza i doswiadczenie jest wystarczajace!
    Planety w ostatnim stopniu sa gwarantem doswiadczenia i biegłosci w dziedzianach i tematach symbolizowanych przez znak, jednak  potrzebujemy poglebionej refleksji i autocenzury by  ….działały na nasza korzysc!
Wielu znanych naukowcow, mezow stanu, artystow ma w horoskopach urodzeniowych wiele planet w ostatnich stopniach, jesli dodatkowo sa one w retrogradacji podkreslaja dobitnie, ze człowiek przyniosł ze soba do tego zycia : talenty, oraz poczucie szczegolnej misji..
Przykłady :
Sigmund Freud— filozof,  ojciec  psychoanalizy  ( Jowisz w 29 st .Ryb, Saturn 28 st .Blizniat)
Maria Curie-Skłodowska —- PODWOJNA nobliskta, wybitny naukowiec, fizyk ( Mars 29 Skorpiona, Jowisz 28 Wodnika)
Krzysztof Kieslowski –— rezyser, dokumentalista, scenarzysta, ktorego filmy okreslane sa na całym swiecie mianem „kultowych”
(Mars  28st .Ryb w opozycji do Neptuna i Głowy smoka w 27 st. Panny)
Lech Wałesa —-przywodca Solidarnosci, noblista, były prezydent (Asc w 28st . Lwa , w koniunkcji z gwiazda stała Regulusem!)
Co warte podkreslenia w horoskopie  Chrztu Polski  mamy dwie planety w ostatnich stopniach , mianowicie SŁONCE w 29 st Barana, oraz Saturna w 29 st.Ryb…
   Słonce w znaku Barana to przede wszystkim manifestacja siły i duch pionierski.., jednak takze niebezpieczna „narowistosc” i hurraoptymizm…
Czy nauczylismy sie po serii przegranych bitew i wojen, ostrozniej angazowac siły  w obronie kraju, panstwowosci?
Nieustajacy spor historykow ,  o zasadnosc i koszty „Powtania Warszawskiego”  jest chyba najlepszym dowodem na  nie do konca zrozumiana lekcje 29 st znaku Barana?
Nasze zaangazowanie w konflikty miedzynarodowe, tak dyskusyjne pod kazdym wzgledem  niechybnie wskazuje na opacznie rozumiana „bojowosc” , gdzie zapominamy   o sentencji”mierz siły na zamiary”…itd
Saturn w 29 st Ryb   symbolizuje odwrotna tendencje zbytniej uległosci, pasywnosci, , przyzwyczajenie do „jarzma” ….zniewolenia, czego dowodem  rozbiory Polski…oraz znikniecie naszego kraju z mapy Europy na 123 lata!
   Płynne granice ktore symbolizuje Saturn w Rybach to takze  nasz stosunek do  kresow wschodnich,emigrantow  fakt iz na ziemiach polskich Zydzi znalezli swoj drugi dom ( i grob jednoczesnie) ….
Wielowiekowa tradycja tolerancji jest w nas silna, nie stawiamy granic mentalnych , skłonni jestesmy do wielkich poswiecen…na rzecz „przysposobionych rodakow”…
Saturn w Rybach to wielka dawka cierpienia ktore nosi znamiona ” odkupienia”…ale i  autentycznego wspołczucia  ( choc ono potrafi zamieniac sie w tzw „cierpietnictwo”, „narzekactwo”-z ktorego słyniemy!:))
Energia planety w ostatnim stopniu przypomina w swej manifestacji doswiadczonego maratonczyka, ktoremu pozostało ostatnie 100 metrow do mety….ale  wymaga to od niego „tytanicznego ” wrecz wysiłku…
Zupełnie inaczej interpretujemy planety w pierwszych stopniach danego znaku, a zwlaszca 0 /1 st.
Energia planety na szczycie znaku  to dynamiczna siła, nieograniczona „doswiadczeniem” ktora wyskakuje z ram …
To  siła skondensowana i swieza!
Przypomina turyste ktory stawia  pierwsze kroki na „obcej ziemi”…fascynacja i radosc miesza sie tu z oniesmieleniem…:)
Przykłady:
Lech Kaczynski -ktory prezydentem został niejako wbrew sobie , ma w kosmogramie Jowisza w 1st. Wodnika , co ciekawe , Uran ktory nim włada znajduje sie w 1st. Raka w 3  domu  (rodzenstwa !) nie jest tajemica skad przyszła doń inspiracja , by działąc politycznie..:)
Zack de la Rocha -załozyciel, wokalista i autor tekstow radykalnej  amerykanskiej formacji Rage against the machine „, 
w kosmogramie urodzeniowym ma : Ksiezyc w 0 st .Barana, wraz z Chironem w 2st tego znaku, oraz Neptuna w 0st. Strzelca…!
Dynamika z jaka wyraza bunt  przeciwko zastanemu systemowi politycznemu  nie ma sobie rownych…
Pierwszy stopien znaku to takze symbol idealizmu …!( choc czasem i fanatyzmu…lub  „zachłysniecia sie ” idea)
Piosenka -manifest polityczny , wielki hit „kiling in the name”
Energia planety w pierszych stopniach znaku w swej manifestacji przypomina zawodnikow , ktorzy  wyskakuja z boksow startowych, pełni zapału, podniecenia i z ogromnym zapasem sił! 🙂