Archive for Marzec 2011

7 dom w horoskopie – rewiry matrymonialne…

7  dom horoskopu, którego naturalnym władca jest planeta Wenus, symbolizuje partnerstwo usankcjonowane…

Zdolność i gotowość związania sie ( lub nie) z drugim człowiekiem..

Małżeństwo, trwale relacje, umiejętność dawania i brania…

Tu możemy  ujrzeć , niczym na ekranie projekcyjnym,  nasze wyobrażenia o partnerze idealnym, formie zwiazku!

7 dom powie nam co nieco  o naszych realnych ( bądź  wyimaginowanych ) deficytach psychicznych, które  dyktują   niejako nasze wybory matrymonialne..

W astrologi humanistycznej często  dom ten opisywany jest jako  sfera naszego doskonalenia sie i wzrastania dzięki   faktowi zjednoczenia się   z obiektem uczuć..

Chciałabym zakreślić  obszar poszukiwań …analizując  planete-władce  descendentu ..

Skoro 7 dom  ukęśla  nam typ partnera , to możemy  zaryzykować  i nakreślić  rewiry, rejony poszukiwań wymarzonego obiektu uczuć ..

Proszę nie traktować tego śmiertelnie  poważnie …:)

Jako pierwszy przypadek  pragne przybliżyć państwu  os asc / dsc- w znakach Waga -Baran…

Zatem osoby z ascendentem w znaku Wagi na ogół  to jednostki ugodowe, niezdecydowane , dystyngowane, czarujące..

Kochaja estetyczne wnętrza, piękne  luksusowe miejsca, bywają nieco próżne badz snobistyczne…

Niezwykle ważne jest dla nich by nie wprowadzać w stosunkach międzyludzkich  nerwowości , konfliktów , dusznej atmosfery  „spraw niedogadanych”…

Ich problemem jest słaba decyzyjność, niewykształcona asertywność….,zbytnia ugodowość…

Na przeciw tym oczekiwaniom  ‚wychodzi”  władca znaku  znajdującego sie vis-a -vis czyli Barana, zatem Mars..

Symbol wojownika, zdobywcy, silnej osobowości ktora nie waha sie błyskawicznie reagować i okazywać emocje!

(tych cech brak „pastelowej” Wadze…, która unika konfliktów oraz starć  jak ognia…)

Dopełnieniem tejże jest właśnie osoba bezpośrednia, dynamiczna , władcza oraz spontaniczna…

Niezależnie od płci – to persona obdarzona  przymiotami z gamy  tzw „męskich” cech…

Gdzie szukać takich ludzi?

Sadze , ze w miejscach  rzadko odwiezdanych przez nasza” Krolowa Estetów „- Wage…

Boisko, koszary wojskowe, otwarte tereny: gory, parki, obozowiska…

Parkingi, sklepy z meskimi akcesoriami, zamki…(turnieje rycerskie) …., tory wyscigowe…, siłownie…

Lasy, ogniska, karczmy, dzikie plaze…

Hmm…można mieć pewność ze w takim otoczeniu, osoba z asc Wagi  poprzez swoja „nieprzystawalność” do tegoż miejsca…

zostanie błyskawicznie zauważona i „odnaleziona”..

Jeśli w dodatku wyda się  nieśmiała , uroczo nieporadna…osoba Marsowa pospieszy  jej z pomocą  i …matrymonialna historia dopełni sie archetypowo…

Kobiety sa z Marsa, mezczyzni z Wenus? czyli odwrot od archetypu….

Niczym zębatka w turbinie, dzień i noc , jin i jang -męskie i żeńskie koegzystuje ze sobą , splecione w odwiecznym tańcu uzupełniających się przeciwieństw..

Jednakże im bardziej zagłębiamy się w symbole kobiecości i męskości..te zdają się być niczym Matrioszki ukazując wielość twarzy, mnogość znaczeń..!

Bowiem to co kobiece , a raczej co za takie UZNALIŚMY zbudowane zostało (ulepione?) wilgotnymi dłońmi  rzeźbiarzy kultury patriarchalnej..

Co zawiera ów twór, , hmm.. na pewno spora jego cześć została „ociosana” z tego co w tym symbolu mogło uchodzić za niewygodne, tajemnicze, groźne!

W świecie „męskich wartości”  kobiecość  kojarzyć  się miała, wszak z biernością , poddaństwem , opiekuńczością , praktyczna inteligencja( będąca na drugim biegunie tzw inteligencji abstrakcyjnej) oraz zlepkiem potulności i wstydliwości..

Rzadko  zastanawiamy się nad tym na ile ten obraz(przekaz) jest prawdziwy, oraz na ile przystaje do rzeczywistości -rozumianej jako wewnętrzna struktura osobowości..przedstawicielek płci pięknej…

Archetyp matki i dziewicy nie jest jedynym…

Istnieją mity i baśnie , których mnogość  i głębie przedstawia w książce  „Biegnaca z wilkami”     Clarissa Pinkola-Estes , w których kobieta

to stworzenie dzikie, nieokiełznane, silne, stadne- ale gdy trzeba także agresywne!

Mamy tu jednak do czynienia z tzw uzasadniona bądź  „święta agresja”, uruchamiana w kontekście ochrony  potomstwa, stada..

Matka, wilczyca świadoma potęgi własnego organizmu, daje życie – ma zatem prawo je odebrać !

Wenus- patronka kobiecości , symbol astrologiczny to postać której naturalnym środowiskiem zdaje się być pookładany, harmonijny świat -krajobraz pełen miękkich kształtów, pastelowych barw, cudownych zapachów..

Bogini miłości- to kokieteryjna , świadoma swego wdzięku posagowa i trochę leniwa persona..

Jakże odmienny to obraz od wizerunku sprytnej, przenikliwej, dzikiej wilczycy…!

Symbol męskości – to od dawien dawna ujednolicony, prosty i klarowny obraz Fallusa….

Prastary symbol boga  płodności, mocy, panowania i „siewcy  życia”….

Męskość , widziana jako górujący nad otoczeniem wielki groźny fallus,  zatem przynosi obraz przemocy , emanacji  woli,  siły decyzyjności.

Walory kobiecości  maja wiec wynikać  z jej „zasiedzenia” bierności  i uległości  wobec Pana Fallusa, ale także  opierać  się   na zdolności przeniknięcia  do wnętrza  „cichej cykliczności ”  świata  natury…oraz współgrania z nią …

Inaczej to ujmując  mądrość kobiety zatem ma wynikać ze świadomości działania mechanizmów natury(stworzenia) oraz genialnej umiejętności sterowania ,intensyfikowania  zdolności wabienia (upiększania, udoskonalania  zastanej rzeczywistości)

Mądrość  mężczyzny , to zatem objawiona w działaniu siła podboju, kontrolowania zdobytych światów (oraz   mieszkańców tychże  ) a także  a może  przede wszystkim ,  ich ochrona ..

To szczególne   czujność  dla zjawiska konkurentów , najeźdźców …

A co jesli kobieta nie przejawia owych (niby na wieki ) przypisanych jej cech i ma ochotę walczyć i zdobywać a nie trwać i czekać…?

Co zrobić z mężczyzną który , nie czuje w żyłach testosteronu, nie utożsamia się z postacią wojownika i woli szyć sukienki?  🙂

Czy wyraźne dziś ODWRÓCENIE  ROL  ( niby jako odzew na przekleństwo „obyś żył w ciekawych czasach?)

to swoista REWIZJA  tego, co kultura w swej przepastnej historii ustępstw wobec dyktatu  nauki, kościoła,  uczyniła NATURZE , a co w najlepszym przypadku nazwać można „zgniłym kompromisem”,  rewizja konieczna gdyż  wymuszona groźba szaleństwa???

Coz,należy powiedzieć dosadnie,  ze spychanie do podświadomości  zbiorowej,  atawistycznych potrzeb,  rodzic może  rozliczne wynaturzone  indywidua…będące karykatura tego co winno być piękne  i WZORCOWE!

Natura zawsze wygrywa , atawizmy sa najsilniej ugruntowane w najbardziej pierwotnych częściach mózgu, w krwiobiegu kosmosu, pamięci zbiorowej, zapisie DNA..

Ciemiężone ,  , zapomniane, elementy tego co określamy  mianem kobiecości  i męskości  -pchane jakby odśrodkowa , brutalna siła -wypadły na stół  CYWILIZACYJNEJ OSTATNIEJ WIECZERZY , w odpowiedzi na „klęskę głodu” , emocjonalnego zwłaszcza!

Same z siebie bezwstydne, czekają na latwe przyswojenie -sadzać, ze spotkają się niechybnie z reakcja kapiącej ślinki, rozbudzonego apetytu współczesnych!

Coz  jednak się dzieje gdy woda zdaje sie mieć konsystencje i smak suchej maki..? a chleb -przypomina tłusty olej, przeciekając przez palce?

Czym  ugasić pragnienie? Jak nasycić się chlebem? Ba…jak sie nim „połamać”?

Nic nie jest takie jak być powinno…Wszystko szokująco odmienne, nieprzystające, a co najważniejsze nie spełniające oczekiwań!

Często słyszymy jak mantrę ( a nawet sami wołamy , rwać włosy z głowy) „co się porobiło z facetami?”, gdzie sa „prawdziwe” kobiety?

Jestem prawie pewna ze dotykamy tu „efektu domina”, błąd został popełniony dawno temu, nie czas na szukanie winnych czy lamentowanie..

Ważne co spotyka nas obecnie , co uczynić z postępująca DEZORIENTACJA , która już chyba przedzierzgała się w rozpacz…

Wybaczcie, sama nie wiem..

Obiecuje ze zbiorę myśli, muszę tylko pojechać na strzelnice , potrenować  celność…i odebrać męża od kosmetyczki…

CDN