Archive for 9 listopada, 2010

Refleksje 12 domowe …

Ryby uosabiają dotarcie do kresu.

Pierwszy plan ustępuje miejsca drugiemu .

Znak Ryb i 12 dom symbolizują  połączenie  z nieskończonością…, doświadczenie „głębi wszechrzeczy”

Jak pisze Wojciech Jóźwiak:

/Pora dnia odpowiadająca Rybom to przedświt, czyli szarówka nad ranem; jest to czas, kiedy stare się skończyło, a nowe jeszcze nie zaczęło, czas pośredni, kiedy rzeczy tracą swoje kontury, jedne giną, znikają, inne ledwo powstają./

Psycholog i astrolog Roberto Sicuteri  pisze:”Substancja wraca do swej istoty. Trwałość rozpada się i przekształca w totalny chaos”

Jakże trudne,  ale jednocześnie niezwykłe jest przyjecie takich treści do świadomości i   ich zasymilowanie…

Groźba  dezintegracji osobowości  jest gigantyczna..

Człowiek z silna obsada 12 domu, niejako „sam  siebie”  jest w stanie wprowadzić w trans, gdyż  nieustannie śni …

Obraz świata  , emocji , wspomnień   ich ładunek   nadaje oczom ” zaszklona zasłonę „…

Oczy jako zwierciadło duszy , oczy które  ponoć  zostają , jako jedyna  pamiątka   z „fizis ”

ostatniego wcielenia ..

Oczy zaszklone  , nie  tylko od łez ale i nadwyrężone ”  usilnym ” patrzeniem w dal…

Tak naprawdę, 12 domowcy nie  potrzebują  „sztucznych rajów” , używek, szczególnych okoliczności by  odczuć  cała dziwność  świata , czasem jego groteskowość..

Czyżby słynna 12 domowa  tajemnica była  wiara i pewnością, ze ten realny świat nie jest jedynym…?

Szczególny dystans wobec podejmowanych wysiłków i rol , sprawia iż  czują się nieadekwatnie, skonsternowani,  obcując  z  ludźmi   zachowującymi  się  śmiertelnie  poważnie ,   w trywialnych okolicznościach …

W astrologii medycznej Neptunowi podporządkowana  jest szyszynka…

Szyszynka (pineal gland) jest ulokowana w centrum mózgu, to  maleńki gruczoł niczym ziarenko ryżu – unikalna anatomiczna część mózgu.

W starych ezoterycznych szkicach znaleziono, że ten punkt w mózgu jest linkiem między dwoma światami: fizycznym i spirytualnym, że jest najsilniejszym źródłem energii, jaką może człowiek posiadać, która daje supernaturalne właściwości. Mistycy nazywają szyszynkę siedzibą duszy.

Zagadka wydaje się być prawie rozwiązana …

Aby uaktywnić szyszynkę  i trzecie  oko ,trzeba wieloletnich  praktyk  duchowych , medytacji i starań, wytrwałości, autodyscypliny…

Zatem umiłowanie używek to droga na skróty…? Stroma i  mroczna , niczym ślepa uliczka….

Odurzanie się ,  alkoholizm jak twierdza psychologowie -humaniści to nieuświadomione pragnienie  uwolnienia się  z   okowów   ciała, ucieczka od podlegania prawu  grawitacji…

Awiesaałom Podwodnyj , opisuje dom 12  jako  źródło  ofiarnej miłości , krytyczna eksploatacje…

„Wydawaloby sie , zakonczona normalna eksploatacja , obiekt wypełnił swoja funkcje , zrealizował swoj potencjał.., czego mozna jeszcze od niego wymagac?

Niech idzie na zasłużony  odpoczynek …A nie, świat  jeszcze wiele  od niego oczekuje .Popatrzmy  jak ta sytuacja rozpatrywana jest w naukach Buddy:

/ „Kiedy Sjamawati , zona krola Udajana , przyniosła w darze Anandzie 500 ubrań , ten z zadowoleniem je przyjął.

Kiedy o tym dowiedział się król, pomyślał ze być może Ananda przyjął dar z zachłanności..

Poszedł do Anandy i spytał go:

– O , szlachetny!  co ty będziesz  robić  , otrzymawszy aż  500 ubrań ?

Ananda odrzekł Mu:

-Wielu mnichow chodzi w zniszczonym odzieniu ,chcę dac im nowe…

-A co robisz z zułytym ubraniem ?

-Ze zniszczonych ubrań robimy prześcieradła

-A co robisz z prześcieradłami  ?

-Szyjemy z nich podściółki

-A co ze starymi podsciołkami ?

-Robimy z nich wycieraczki do nóg

-A co bedziesz robił ze starymi wycieraczkami?

-Z nich robimy szmaty

-A co ze starymi szmatami?

-Królu , stare szmaty do podłogi rwiemy na wąskie gałganki i mieszamy je z glina. Z tej gliny , kiedy budujemy dom , robimy ściany .”/

Dżaammapada  Atthakatha I

Tak pracuje ‚do zużycia ” człowiek służący wymagającemu zawodowemu egregorowi , dopóki nagle jego serce nie rozerwie sie od przerastającego jego siły obciążenie .Tak ze wszystkich sił , do samej głębi otwiera się kwiatek, przed tym jak bezsilnie zwisną więdnące płatki”   A.Podwodnyj

A ja od siebie  dodam iż  tak wiele cierpienia  doznamy , rezygnując i uwalniając  się,  od iluzji   własnego  „ja”  – ile jesteśmy w stanie udźwignąć by dotrzeć do  źródła   człowieczeństwa… bo „nic wielkiego nie dzieje się na świecie bez cierpienia” …

Trzeba mieć  odwagę by odpowiednio wykorzystać  lekcje 12 domu…

Spotykamy tu tzw strażników progu…( czasem byty astralne, aniołów) , a nawet jest szansa by   zobaczyć  Boga , stanąć  z nim „twarzą  w twarz”

Dla niektórych  astrologów  dom 12 to symboliczny  kres duchowej podroży, iluminacja , suma doświadczeń oraz  ich prawdziwe zrozumienie…

Także  rezerwuar pamięci   karmicznej ( bądź karmicznej  amnezji )

12 dom może  stać  się  domem inicjacji a nie rozczarowania !

Ponoć  , zanim ponownie  przybyliśmy  tu, na Ziemie zawarliśmy  dobrowolnie  „Umowę  z Universum”, czego dowodem jest nasz urodzeniowy kosmogram…