Archive for Kwiecień 2010

Wenus-Uran- miłosc jak grom!!!

Uran- Wenus- miłosc jak grom z jasnego nieba

Osoby z aspektami Wenus-Uran musza nauczyc sie traktowac zwiazki „luzno” by nie cierpiec…

Pragnienie niezwyklosci, adrenaliny, blasku i roznorodnosci powoduje iz nie interesuja ich zwiazki tradycyjne z placeniem czynszu i cerowaniem skarpetek!

Relacje tych osob to oszolomienie, zakochanie (zauroczenie) z sila dynamitu..Istnieje ryzyko, ze z podobna siła wszystko zostanie zerwane…bez zadnego racjonalnego powodu a tym bardziej wytlumaczenia!

Typ osoby jaka nas pociaga to ekscentryk, dziwak, oryginał ktory zyje w oderwaniu od rzeczywistosci, na jej marginesie badz w tzw „wlasnym swiecie”

Drugie oblicze takiej persony to dystans, chlod emocjonalny, egocentryzm..oraz niechec do formalizowania czegokolwiek.

Wystarczy ze zaczniemy naciskac taka osobe do zapuszczania korzeni badz deklaracji…i juz jej nie ma!

Aspekt Wenus- Uran to gwarancja nagłych zmian i zakłocen w zyciu uczuciowym.

Jakie czynniki psychologiczne i jakie doswiadczenia z dziecinstwa
prowadza do ukształtowania sie takiego wzorca?

Uran moze sygnalizowac rozbity dom, albo rodzica pojawiajacego sie i znikajacego w sposob nieprzewidywalny.Badz opiekuna niekonsekwentnego, nieodpowiedzialnego.

Mozemy domyslac sie takze doswiadczania przemocy, a nawet uwiedzenia o charakterze erotycznym..

Niewatpliwie mozemy sodziewac sie po takich zwiazkach stymulacji intelektualnej…przynosi tez otwartosc w relacjach , nauke tolerancji i zrozumienie „mlodego pokolenia”.

działalnosc dywersyjna :)

blog..bla bla bla
No i stało  się .Epidemia pisania o niczym, dotarła  i tu…A tak się  zapierałam ; że to niepoważne , ze głupie , ze mało  ambitne.Ze wśród  blogopiszacych sa politykierzy i mentalni cyrkowcy .Kruca fix.Wypociny umysłu…., to jakby słowo, krwo, umysło..TOk.To zbyt intymne.ja się do tego nie nadaje…Ja się na to (uwaga żart) Nie PISZE! Zawsze byłam pod prąd, a tu taki wstyd, taka porażka!Ale , jak pisano na murach:„Onanisto-trening czyni mistrza”.Takoż i ja nabiorę wprawy, i obiecuje ze nie splamię  dobrego imienia Blogo-nudziarzy.Juz ja wam tak napisze, ze WAM się odechce czytać  tych bzdur.Raz na zawsze!!!
2007-07-17 01:18:50
Takiz oto miałam stosunek do pisania blogow, trzy lata temu….:) Smiech to zdrowie, do dzieła!